Czy grozi nam koniec dotacji?

Nastały dziwne czasy. Naszym krajem targają skrajnie sprzeczne emocje. Sytuacja polityczna budzi szereg obaw, co jeszcze kilka miesięcy temu było nie do pomyślenia. Przyzwyczajeni do stabilizacji gospodarczej i politycznej, nie przykładaliśmy większej wagi do tego, co dzieje się na górze. Rządzący chyba od zawsze kłócili się ze sobą i usilnie starali się przekonać naród do swych racji. Nie mniej jednak obecnie ciężko nie odnieść wrażenia, że dzieje się coś niespotykanego dotychczas. W powietrzu wiszą zmiany. Duże zmiany.

Jak odbije się to na naszej gospodarce?

Przedsiębiorcy zastanawiają się czy w perspektywie najbliższych lat dostępne nadal będą dotacje dla firm

Autor zdjęcia: Stuck in Customs

Dla wielu osób kwestią kluczową jest to, czy dostaną obiecane przez obecny rząd 500 złotych na dziecko czy też nie, zupełnie pomijając to, co tak naprawdę jest najważniejsze, a mianowicie, jaki wpływ obecne posunięcia będą miały na naszą gospodarkę i pozycję naszego raju na arenie międzynarodowej, w tym zwłaszcza w strukturach Unii Europejskiej. Otóż, wszystko wskazuje na to, że zmiany elit rządzących na te bardziej radykalne spowoduje obniżenie rangi i wiarygodności naszego państwa. Mówi się, wprost, że Polska przestaje być państwem prawa. Skutki tej sytuacji będą dotkliwe dla nas wszystkich. Odczujemy to między innymi na podwyższonym oprocentowaniu naszych kredytów, czy też wzroście cen żywności.

Przedsiębiorcy zastanawiają się wręcz, czy w perspektywie najbliższych lat dostępne nadal będą dotacje dla firm. Okazać się, bowiem może, że Unia przykręci kurki i zamrozi przyznawane nam dotychczas bardzo hojnie dotacje. Z państwa dobrze rokującego, rozwijającego się i perspektywicznego stać się możemy krajem, któremu bliżej do naszych wschodnich sąsiadów niż zachodniej Europy. Lata trudów i mozolnej pracy pójdą, więc na marne. Oby nie wypełnił się ten czarny scenariusz, który podnosi coraz większa liczba polityków i dziennikarzy. Rewolucje zawsze przynoszą sporo ofiar, oby nie stało się i tak tym razem. Chcemy, bowiem żyć w kraju dbającym i szanującym swoich obywateli, dającym szanse do ich rozwoju.